Historia wdrożenia
W lokalu typu bistro każda minuta kucharza i menedżera ma cenę. Tymczasem księgowanie faktur od dostawców — krewetek, owoców morza, alkoholi, opakowań — to czynność, która nigdy nie zostanie pochwalona przez gościa. To „podatek operacyjny", który zżera marżę i odciąga zespół od tego, co naprawdę się liczy: jakości obsługi i talerza.
Zbudowaliśmy dla bistra agenta AI, który tę czynność po prostu wyręcza. Właściciel ma dwie opcje: przesyła fakturę na dedykowany adres e-mail (jeśli przyszła PDF-em od dostawcy) albo robi jej zdjęcie telefonem i wrzuca na Telegram bota (jeśli ma fakturę papierową w ręku). Cała reszta — odczyt OCR, rozpoznanie produktów, dopasowanie do bazy magazynowej, aktualizacja stanów i kosztu sprzedaży — dzieje się automatycznie, w 20 sekund, 24/7.
Pod spodem działa zestaw narzędzi: Google Cloud Vision odczytuje skan, Claude rozpoznaje pozycje i kontrahenta, Google Sheets pełni rolę bazy magazynowej. Make orkiestruje całość w jednym scenariuszu, który obsługuje oba kanały wejścia tym samym kodem logiki biznesowej. Dzięki temu rozszerzenie agenta o trzeci kanał (np. WhatsApp) to dziś kwestia pół dnia pracy, nie kolejnego projektu.